Nie będzie asfaltowania i poważnego remontu drogi w sercu Beskidu Niskiego. Do Radocyny nadal pojedziemy przez koleiny i wykroty

Lech Klimek
Lech Klimek
Nie będzie asfaltowania i poważnego remontu drogi w sercu Beskidu Niskiego.
Nie będzie asfaltowania i poważnego remontu drogi w sercu Beskidu Niskiego. Natalia Pacana-Roman
Informacja o planach asfaltowania drogi z Jasionki do Radocyny wyzwoliła bardzo silną reakcję. W mediach społecznościowych pojawiła się petycja, w której swoje argumenty przedstawili ci, którzy zamierzeń nie popierają.

Podpisało ją 5654 osoby z terenu całej Polski. Łączy ich jedno, fascynacja pięknem i dzikością Beskidu Niskiego.

- Zwracamy się do włodarzy gminy Sękowa o zachowanie unikatowego charakteru doliny Czarnego, Długiego i Radocyny i nieasfaltowanie gminnej drogi Jasionka-Czarne-Długie-Radocyna-Radocyna Górna na żadnym odcinku – czytamy we wspomnianej petycji. - Jako mieszkańcy najbliższej okolicy wielokrotnie i jednoznacznie informowaliśmy wójta gminy Sękowa panią Małgorzatę Małuch, że zależy nam na zachowaniu charakteru tej drogi i nie chcielibyśmy, aby była pokryta asfaltem – podkreślają.

W czasie wizyty w Gorlicach Edwarda Siarki, pełnomocnika rządu ds. leśnictwa i łowiectwa, powiat gorlicki dostał dwie promesy na inwestycje współfinansowane przez Lasy Państwowe. To ponad 2 miliony na remont drogi Wysowa-Blechnarka-Granica Państwa oraz 300 tys. zł na budowę tymczasowego mostu w Wołowcu.

- Lasy Państwowe wycofały się z finansowania odcinków asfaltu na drodze Jasionka-Czarne-Radocyna w Beskidzie Niskim - napisała do sygnatariuszy petycji Maria Starzewska, radna sołecka sołectwa Krzywa, Czarne i jedna z inicjatorek petycji. - Na drodze pozostanie na razie nawierzchnia szutrowa. Taką informację przekazała nam Małgorzata Małuch, wójcina gminy Sękowa, na spotkaniu z mieszkańcami w poniedziałek, 26 września 2022 - dodała.

Inicjatorzy petycji poinformowali też sygnatariuszy, że Lasy Państwowe przymierzają się do asfaltowania drugiego dojazdu do swojego ośrodka wypoczynkowego w Radocynie. W tym przypadku chodzi o drogę przez las od strony Zdyni.

- Droga ta należy do Lasów Państwowych, ale jest cenna przyrodniczo – pisze Maria Starzewska. - Dlatego będziemy się starali rozmawiać z przedstawicielami lasów na ten temat - dodała.

Gmina Sękowa odkłada swoje plany dotyczące tej drogi na półkę. Jak głęboko nie wiadomo, bo to od ewentualnego dofinansowania z funduszy Lasów Państwowych zależeć będzie czy kiedykolwiek do nich powróci.

- Jeśli coś tam zrobimy, to będzie jedynie kosmetyka – mówi Małgorzata Małuch. - W miejscach najsilniej zdegradowanych, poprawimy nawierzchnię przy pomocy klińca. Nie będzie nas stać na większe inwestycje na tym terenie - dodaje.

Gmina chciała kompleksowo wyremontować ponad jedenaście kilometrów dróg, z czego asfaltem miało zostać pokryte tylko około 1,65 kilometra. Pierwszy dywanik – 990 m - miał zostać położony od osiedla w Jasionce. Drugi – 650 m - miał mieć swój początek na wysokości ośrodka hotelowego w Radocynie i dochodzić do skrętu w kierunku brodu prowadzącego do wsi Długie.

Inwestycja miała być realizowana z wykorzystaniem 95-procentowej dotacji z Funduszu Leśnego. Przekładając na pieniądze, rozkłada się to mniej więcej tak: wartość inwestycji to ponad 1,3 mln złotych, z czego niecałe 70 tysięcy miała pokryć gmina.

Inaczej wygląda sytuacja drogi do Radocyny prowadzącej od strony Zdyni.

- Jej remont mamy zapisany w planie na kolejny rok - mówi Konrad Barczyk, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Gorlice. - Złożyliśmy odpowiedni wniosek dotyczący finansowania i czekamy na rozstrzygnięcie. Trzeba pamiętać, że ta droga jest na wielu fragmentach asfaltowa i to, co chcemy zrobić to jedynie podnieść jej jakość, tak by nie powstawały koleiny i by zapewnić jej całoroczna przejezdność – podkreśla.

Leśnik dodaje również, że jeśli gmina w przyszłości złoży kolejne wnioski dotyczące remontów dróg w tamtym rejonie, to dostanie pełne wsparcie nadleśnictwa.

- Droga do Radocyny podczas opadów czy roztopów jest trudno przejezdna i niebezpieczna z uwagi na wyboje, przełomy, wystające kamienie lub błoto - mówi Barczyk. - Również szybki dojazd służb ratowniczych na wypadek pożaru czy potrzeby udzielenia pomocy medycznej np. turystom, jest w obecnym stanie tej drogi niemożliwy – dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie