Są kłopoty z dostępem do karetek. Lotnicze Pogotowie Ratunkowe wezwane do chorej na Covid-19

Lech Klimek
Lech Klimek
Śmigłowiec zadysponowany do Szymbarku odleciał bez pacjentki
Śmigłowiec zadysponowany do Szymbarku odleciał bez pacjentki
Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego lądujący dzisiaj w Szymbarku nie przyleciał po ofiarę wypadku. Tym razem lotniczy transport został zadysponowany do kobiety chorej na Covid-19. Pacjentka uskarżała się na trudności z oddychaniem. Lądowisko dla śmigłowca zostało zabezpieczone przez strażaków z OSP w Szymbarku i z JRG w Gorlicach. Jak się okazało zarówno przylot LPR, jak i późniejsze zadysponowanie strażaków - ratowników z PSP do chorego w Kwiatonowicach związane było z brakiem dostępności karetek pogotowia stacjonujących w powiecie gorlickim.

FLESZ - Sypią się mandaty za łamanie obostrzeń

Jak udało się nam ustalić śmigłowiec do Szymbarku został wysłany przez dyspozytora z systemu 112. Można przypuszczać, że nastąpiło jakieś przeszacowanie zagrożenia w czasie wywiadu przeprowadzanego przez dyspozytora z osobą zgłaszającą lub też w pobliżu nie było dostępnej karetki oraz zespołu ratownictwa medycznego.

- My zostaliśmy jedynie zadysponowani do zabezpieczenia lądowiska – mówi Dariusz Surmacz, rzecznik prasowy komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Gorlicach. - Kobieta nie została zabrana przez śmigłowiec, bo po badaniu przez zespół LPR okazało się, że jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – dodał.

Dyspozytornia w Tarnowie wezwała strażaków - ratowników

Dokładnie w tym samym czasie straż z Gorlic została wezwana do zdarzenia w Kwiatonowicach.

- Z zapisów w raportach wynika, ze wezwanie przyszło z dyspozytorni pogotowia w Tarnowie – informuje rzecznik straży. - Wzywający pomocy zadzwonił na numer 999 i wezwanie trafiło do nas. Nasz wyjazd jest podyktowany brakiem karetki na miejscu, która mogłaby zająć się poszkodowanym – podkreślił.

Jak poinformowała nas Joanna Paździo, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego, zarówno straż pożarna, jak i LPR są częścią systemu ratownictwa medycznego, więc dysponowanie tych zespołów do pomocy potrzebującym nie jest czymś niezwykłym.

Karetki albo w terenie, albo w dezynfekcji.

- Sytuacja jest pod kontrolą – tłumaczy Marian Świerz, dyrektor gorlickiego szpitala. - Dotychczas na terenie powiatu gorlickiego mieliśmy 5 karetek. Dwie w Gorlicach i po jednej w Bieczu, Łużnej i Uściu Gorlickim. Od 23 marca, decyzja wojewody małopolskiego wydłużony został czas pracy karetki w Bieczu - dodaje.

Dotychczas biecki zespół ratownictwa medycznego pracował od 7 do 23, a teraz ratownicy pracują całodobowo.
Od dzisiaj, czyli 1 kwietnia, wojewoda powołał ekstra zespół stacjonujący w Gorlicach i pracujący jak pozostałe całodobowo.

- Zauważamy lekki wzrost liczby wyjazdów - mówi dyrektor. - Dostępność karetek zależy od czasu koniecznego na dezynfekcję pojazdów i ich wyposażenia, jeśli w trakcie wyjazdu zespół miał kontakt z pacjentami covidowymi, a tych jest niestety coraz więcej – podkreśla.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie