Mała mleczarnia w Łużnej produkuje same hitowe produkty. Zobaczcie jak powstaje ich słynne daleko poza gminą masło

Lech Klimek
Lech Klimek
Tak powstaje słynne masło z łużniańskiej mleczarni
Tak powstaje słynne masło z łużniańskiej mleczarni Lech Klimek
Udostępnij:
O tym, że w Łużnej działa spółdzielnia mleczarska tak naprawdę wie niewiele osób. Samodzielnym bytem została w 1990 roku. Wcześniej była częścią większej - gorlickiej. Przeżyła ją i mimo tego, że na rynku dominują wielkie kombinaty mleczarskie, udaje jej się z powodzeniem udowadniać, że również te małe firmy mogą znaleźć swoje miejsce. Łużniańska mleczarnia skupuje głównie mleko od hodowców, którzy mają w swoich zagrodach krowy rasy polskiej czerwonej. Gmina Łużna i okoliczne miejscowości to ostoja tej właśnie rasy. Początkowo w Lużnej wytwarzali tylko żółte sery i półprodukt do oscypków. Mleko sprzedawali większym mleczarniom. Ot tak, dla promocji zrobili trochę masła. Teraz to ich największy hit, bo znika ono błyskawicznie ze sklepowych półek i ich własnego sklepiku w budynku mleczarni.

FLESZ - Otyli nie powinni jeść mięsa?

Pomysł na masło to pokłosie problemów ze śmietaną. Ich sery produkowane są z mleka dwuprocentowego.

Więc nadmiar śmietany wlewali do mleka, które odbiera z Łużnej wielka mleczarnia.
Ciągle narzekali, że to, co dostają, jest zbyt tłuste. Teraz nie ma już tego problemu. Masła nie jest wiele, 50 kilogramów dziennie, ale gdy trzeba było to robić ręcznie, to okazało się, że jednak jest to spora ilość.

Rozwiązaniem okazały się techniczne zdolności jednego z pracowników. Chwile pomyślał i skonstruował maselnicę. Jest jak wszystko w Łużnej niewielka, ale skuteczna. Jedna partia masła, która w niej powstaje, to jedynie trzy kilogramy.

Masło z Łużnej nie zawiera żadnych dodatków. Powstaje dokładnie tak, jak to wiejskie, które wielu z nas pamięta z dzieciństwa, gdy babcie na wsi robiły je na potrzeby domowe. Po prostu pachnie masłem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie