Wójt gminy Ropa będzie miał najniższe wynagrodzenie pośród wszystkich włodarzy w powiecie gorlickim

Lech Klimek
Lech Klimek
Karol Górski (drugi z lewej), wójt gminy Ropa, będzie miał najniższe wynagrodzę pośród wszystkich włodarzy w powiecie gorlickim
Karol Górski (drugi z lewej), wójt gminy Ropa, będzie miał najniższe wynagrodzę pośród wszystkich włodarzy w powiecie gorlickim archiwum
Udostępnij:
W zasadzie wszystko już jest wiadome. Wszyscy włodarze gmin w powiecie mają zmienione wynagrodzenie. Nie ma co ukrywać, będą zarabiać dużo więcej niż dotychczas. W całym powiecie gorlickim została już tylko jedna gmina, w której radni nie zajmowali się swoimi dietami. Te zmiany nie są pomysłami radnych czy też wójtów. Podwyżki pensji zostały narzucone przez ustawę o zmianie wynagrodzenia osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe. Nie mieliśmy na to wpływu - twierdzą samorządowcy. Zmienił się też przelicznik dotyczący diet radnych, co sprawia, że również one poszybowały w górę.

FLESZ - Ile w tym roku wydamy na święta? Jak zamierzamy je spędzić?

Gmina wiejska Gorlice ustępuje pod względem liczby mieszkańców tylko samym Gorlicom. Mieszka tu ponad 15 tysięcy osób, a to sprawia, że radni mogli sobie pozwolić na ustalenie swoich diet na poziomie sięgającym 3 220,96 złotych.

- To prawda, ale chyba nikt w naszej radzie nie miał takiej pokusy - mówi Mieczysław Skowron, przewodniczący rady gminy Gorlice. - Wszyscy mamy świadomość, że to nie jest najlepszy czas na drastyczne podwyżki, zresztą myślę, że nigdy nie będzie na to dobrego czasu - dodaje.

To nie oznacza oczywiście, że diety radnych nie zostały zmienione. W uchwale, jaka została przyjęta na ostatniej sesji, podano nowe procentowe wartości tych diet. Od teraz szef rady będzie pobierał 65 procent podstawy, która w gminie Gorlice jest niższa niż ta ustawowa. Koniec końców po dokonaniu obliczeń wychodzi na to, że będzie to 2558,87 złotych nieopodatkowanej diety. Na drugim biegunie znaleźli się radni, którzy nie pełnią żadnych funkcji, ich diety to 1220,38 złotych.

W czasie tej samej sesji radni musieli podnieść wynagrodzenie wójta, bo tak nakazywała im ustawa. Od teraz Jan Przybylski, wójt gminy Gorlice, będzie podbierał wynagrodzenie w wysokości 17 395 złotych, oczywiście brutto. Niższe wynagrodzenie od niego będzie miał w powiecie tylko Karol Górski, wójt gminy Ropa. Radni tej gminy postanowili, że będzie on teraz zarabiał 15 576 złotych.

- Nie będę ukrywał, że planowaliśmy wyższy poziom wynagrodzenia dla naszego wójta - mówi Bogusław Łukaszyk, przewodniczący rady gminy. - To jednak spotkało się ze zdecydowanym oporem z jego strony. Postanowiliśmy uszanować jego wolę i stąd taka, a nie inna kwota - dopowiada.

W Ropie radni jeszcze nie zajmowali się swoimi dietami, a dyskusja o nich zaplanowana jest na sesję budżetową. Szef rady zapowiada, że nie będzie tu żadnych finansowych fajerwerków.

Po sąsiedzku, w gminie Uście Gorlickie już wszystko wiadomo.

- Radni postanowili, że Zbigniew Ludwin, wójt naszej gminy, będzie miał wynagrodzenie brutto w wysokości 17 290 złotych - stwierdza Marek Oleś, sekretarz gminy.

Gminni rajcowie z Uścia Gorlickiego uchwalili też swoje diety. Od teraz Jolanta Dobek, przewodnicząca rady, będzie pobierać miesięczną zryczałtowaną dietę w wysokości 1800 złotych. Wiceprzewodniczący zgodnie z decyzją radnych będzie musiał zadowolić się kwotą o 400 złotych niższą, to również będzie stała ryczałtowa wypłata. Radni, zarówno ci szeregowi, jak i szefowie komisji będą dostawać diety uzależnione od zaangażowania w pracę. Za udział w sesji będzie to 400 złotych. W przypadku prac komisji jej szef dostanie 400 zł za posiedzenie, a członek komisji 300 złotych.

Radni gminy Moszczenica też nie pofolgowali finansowo swojemu włodarzowi. Nowe zarobki wójta będą teraz wynosić 18 795 złotych brutto.

Radni z Moszczenicy zmienili też wysokość swoich diet i od teraz szefowa rady będzie pobierać zryczałtowaną dietę w wysokości 1800 złotych, a jej zastępca dostanie połowę tej kwoty. Za udział w sesji dieta dla radnego będzie wynosić 270 złotych, a za pracę w komisji 200. Szef komisji dostanie za udział w jej pracy o 50 złotych więcej.

Małgorzata Małuch, wójt gminy Sękową i Wacław Ligęza, burmistrz Bobowej będą mieli takie samo wynagrodzenie. Każdego miesiąca na ich konta wpłynie 19 470 złotych, pomniejszone oczywiście o podatki i składki. Radni tych gmin też oczywiście mają nowe diety, w Sękowej szef rady - 1800 złotych, a w Bobowej - 2000. Ich zastępcy - odpowiednio 1400 i 900. Szefowie komisji w Sękowej dostana 850 lub 800 złotych, a dla pozostałych radnych uchwalono dietę w wysokości 600 złotych. W Bobowej kierowanie komisją wyceniono na 900 zł, a dla szeregowych radnych zarezerwowano po 800 złotych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie