Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

W Gorlicach budują kryte lodowisko, takie jak w Muszynie. Burmistrz zaprasza na pierwsze ślizgawki już w nowym roku

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Wideo
od 7 lat
Dwa dźwigi stanęły kilka dni temu na terenie lodowiska w Gorlicach, a teraz zaczął się montaż drewnianej konstrukcji dachu gorlickiej ślizgawki. Potężne maszyny unoszą dźwigary, a pracownicy firmy Hażbud, która jest wykonawcą miejskiej inwestycji, mocują je do betonowych podpór. Na całość nałożona zostanie specjalna membrana, która ma chronić latem korty tenisowe przed deszczem i palącym słońcem, a zimą płytę lodowiska przed opadami śniegu.

To już koniec z przemoczonymi butami, mokrymi od śniegu siedziskami, a co za tym idzie - ubraniami. Koniec z przebieraniem butów pod chmurką, no i zamykaniem lodowiska, bo akurat było zbyt słonecznie i tafla popłynęła. Lekarstwem na dotychczasowe bolączki będzie właśnie kryty obiekt - zimą lodowisko, a latem korty.

Trwają prace związane z zadaszeniem lodowiska i kortów tenisowych. Wczoraj stanęły już pierwsze elementy konstrukcji.
Wykonawca zobowiązał się zakończyć prace do końca roku, po czym plac zostanie przekazany Ośrodkowi Sportu i Rekreacji, by przygotować taflę lodowiska i oficjalnie otworzyć sezon na ślizgawki. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w połowie stycznia gorliczanie będą mogli korzystać z nowoczesnego, zadaszonego obiektu.

- Tak, jak zaplanował wykonawca, w tym tygodniu ruszyła budowa konstrukcji dźwigarów przykrycia naszego lodowiska - podaje Rafał Kukla, burmistrz Gorlic. - To jest konstrukcja z drewna klejonego, więc ten zasadniczy element budowli za kilka dni będzie postawiony. Później na tej konstrukcji będzie montowany cały element pokrycia dachowego z tworzywa, które będzie ocieniało nasze lodowisko zimą, a zarazem korty tenisowe latem. Cały czas trwają prace w budynku związane z jego remontem i dostosowaniem go do potrzeb właśnie pomieszczeń socjalnych, przebieralni, czy też pomieszczenia dla osób, które czekają na dzieci, czyli takiej poczekalni. Te prace są mocno zaawansowane i wszystko idzie zgodnie z harmonogramem. Tak że trzymamy kciuki i mamy nadzieję, że nic nie zepsuje planów wykonawcy i lodowisko będzie mogło w nowym roku ruszyć, tak żeby jeszcze w tym sezonie zimowym gorliczanie i przyjezdni mogli z niego korzystać w nowej odsłonie - dodaje burmistrz.

Ślizgawki w 2024 roku na gorlickim lodowisku będą już w nowych realiach. Powstaje stały dach z tkaniny poliestrowej pokrytej PCV, rozciągnięty na drewnianej konstrukcji w kształcie bumerangu. Będzie on miał częściowo ruchome zewnętrzne ściany, tak by latem, gdy na lodowisku działają korty tenisowe, można je było rozsunąć albo nawet zdjąć. Takie obiekty powstały w ostatnich latach w Nowym Sączu i Muszynie. To na nich jest wzorowana gorlicka budowla.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: W Gorlicach budują kryte lodowisko, takie jak w Muszynie. Burmistrz zaprasza na pierwsze ślizgawki już w nowym roku - Gazeta Krakowska

Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto