Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Mistrz łopaty mieszka w Gorlicach. Tak odśnieżonego chodnika nie znajdziecie w całej Małopolsce, a może nawet kraju

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Wideo
od 7 lat
Gdy wszyscy jeszcze smacznie śpią pan Stanisław Jędrusiak jest już na podwórku swojego domu przy ulicy Stróżowskiej w Gorlicach. Na podorędziu o tej porze roku zawsze ma łopatę, ale i miotłę, oraz skrobaczkę do usuwania lodu. Chodnik przy jego posesji nie jest odśnieżony, ale wyczyszczony do gołej kostki brukowej. Takiego nie znajdziecie w całej Małopolsce, a może nawet kraju.

Mistrz odśnieżania z Gorlic na bieżąco śledzi prognozy meteorologiczne dla swojego miasta, a pracę zaczyna zawsze wczesnym rankiem. Gdy nocą mocno sypie śnieg, wychodzi przed dom ubrany w odblaskową kamizelkę i uzbrojony w łopatę. Można go spotkać przy ulicy Stróżowskiej - drodze wojewódzkiej prowadzącej z Gorlic do Tarnowa nawet o czwartej nad ranem, albo gdy sytuacja tego wymaga o 23, gdy większość z nas kładzie się już spać lub twardo śpi.

- Sprzątam, bo lubię. Dbam o swoją posesję. Dbam o bezpieczeństwo pieszych, którzy przechodzą koło domu. Przynajmniej śpię spokojnie, bo wiem, że nikt wywrotki nie zaliczy. A poza tym, chciałbym, żeby inni też wzięli się za robotę. - mówi Stanisław Jędrusiak. - Czasem ludzie jeszcze sobie smacznie śpią, jest czwarta, piąta nad ranem, a ja już na stanowisku. Łopata w ręce i szufluję. Cóż poradzić, do szóstej, a najpóźniej do siódmej śnieg musi być odgarnięty, bo starsi idą do pracy, a dzieci do szkoły, więc trzeba im bezpieczeństwo zapewnić - mówi mistrz śnieżnej łopaty.

Zwłaszcza starsi zachwalają porządek na chodniku wzdłuż posesji pana Stanisława. Nie raz z ust przechodniów usłyszał, że to najładniejszy chodnik w mieście. Dlatego zimowa praca daje panu Stanisławowi i potrzebny ruch i ogromną satysfakcję.

- Dużo ludzi docenia moją pracę. Chwalą i mówią, że medal mi się należy - śmieje się Pan Stanisław. - A ja dziękuję i mówię, że proszę o podwyżkę - dodaje z nieukrywaną satysfakcją.

Zima to trudny czas nie tylko dla kierowców, ale również innych uczestników ruchu drogowego, a w szczególności dla pieszych, bo właśnie na chodnikach najczęściej zalega śnieg, błoto, czy lód.

- Zwracam się z apelem do właścicieli posesji przyległych do chodników, aby na bieżąco usuwali z nich zimowe zanieczyszczenia - mówi Krzysztof Tybor, komendant Straży Miejskiej w Gorlicach.

Ten obowiązek wynika z uchwały Rady Miasta Gorlice w zakresie utrzymania porządku i czystości na drogach publicznych. Każdy mieszkaniec, każdy właściciel nieruchomości zobowiązany jest do usunięcia błota, śniegu, lodu lub innych zanieczyszczeń.

- Ma to szczególne znaczenie, ponieważ w przypadku, gdy dojdzie do nieszczęśliwego wypadku, dojdzie do złamania ręki lub nogi pieszego, właściciele mogą być narażeni na roszczenia cywilno-prawne. Dlatego też szczególny apel, aby w okresie zimowym dbać o należyte utrzymanie chodników przyległych do nieruchomości - dodaje komendant Tybor.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mistrz łopaty mieszka w Gorlicach. Tak odśnieżonego chodnika nie znajdziecie w całej Małopolsce, a może nawet kraju - Gazeta Krakowska

Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto