Zdynia. Na opak z kalendarzem, czyli Monika Wąsacz i jej kolejne oryginalne prace. Tym razem w trochę andrzejkowym klimacie

Halina Gajda
Halina Gajda
Monika Wąsacz lubi zaskakiwać, a czasem nawet lekko prowokować. Ma prawo, bo talentu może jej pozazdrościć wielu artystów
Monika Wąsacz lubi zaskakiwać, a czasem nawet lekko prowokować. Ma prawo, bo talentu może jej pozazdrościć wielu artystów Monika Wąsacz/archiwum prywatne
Monika Wąsacz, zdynianka na jajkach potrafi osadzić każdy klimat. Właśnie rozgościła się w andrzejkowym. Na skorupkach znalazła miejsce na wróżbitę, wiedźmę i świetlistego pająka. Dla czarownicy też znalazło się miejsce. Przecież nigdzie w prawie nie stoi, że skorupka jajka jest zarezerwowana tylko na jedne święta.

Schemat działania młodej zdynianki jest zawsze taki sam: sygnał zwiastujący wiadomość od niej jest swoistym preludium. Już wiadomo, że coś wymyśliła, czym koniecznie musi się podzielić. Do informacji dołączone jest zdjęcie. I zawsze wbija w fotel.

- Zaczęło się od pająka – opowiada. - Tak mi przyszło do głowy, czy udałoby się go posadzić na jajku. Wymyśliłam sobie jeszcze, żeby zrobić go w wersji trójwymiarowej – dodaje z uśmiechem.

Monika Wąsacz nie czeka - projekty przenosi na rzeczywistość w kilka godzin

Ponieważ pomysły realizuje praktycznie od ręki, kilka godzin później – chwili się efektem. Pająk jak żywy. Ma się wrażenie, że naprawdę coś wielkiego i włochatego usiadło na jajku. Monice było mało – skorupka powinna zamienić się w pajęczynę. Kolejne dwie godzinki i sieć gotowa. Na finał mała żaróweczka w środku…

Pani Monika tworzy pisanki. Jest w tym mistrzynią. Tym razem postanowiła pokazać żartobliwą ich wersję i zamiast bazi są choinki, a zamiast baranka św. Mikolaj

Św. Mikołaj na wydmuszce? Czemu nie! Cały świat stanął na gł...

Gotową pracą pochwaliła się w mediach społecznościowych. Odzew ze strony krytycznych zazwyczaj internautów mógł być tylko jeden: szczere uznanie. Monika, która zdążyła się już przyzwyczaić, że tym, którzy oglądają jej dzieła, zdarza się oniemieć, pozwoliła sobie na żart.
- Wielu dopytywało, skąd miałam pajęczego modela – opowiada. - Mówiłam więc, że siedział grzecznie na ręce, a ja wydrapywałam jego portret na skorupce – dodaje.

Inspiracje czerpie z otoczenia, a czasem z internetu

Pająk tak naprawdę „siedział” w internetowym zdjęciu, a wielkie zainteresowanie nim pociągnęło kolejny pomysł: włochaty stwór nie powinien być sam. Idealną partnerką mogłaby przecież być wiedźma. Nie jakaś bardzo straszna. I znów – kilka godzin pracy, sygnał wiadomości i znane już doskonale pytanie: może być? Jest też bardzo krytyczna wobec siebie – dostrzega mankamenty, które oglądającym do głowy nie przychodzą, bo ich po prostu nie widzą. Ale tak już ma: jajko ma być doskonałe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie