Wysowa. W Chinach wzniosą toast, mając w dłoni Wysowiankę. Nowy rok wypada tam w lutym

Agnieszka Nigbor Chmura
- Do Chin wysłaliśmy kontener naszej wody - mówi Grzegorz Wacek, dyrektor do spraw produkcyjno-handlowych uzdrowiska Wysowa.
- Do Chin wysłaliśmy kontener naszej wody - mówi Grzegorz Wacek, dyrektor do spraw produkcyjno-handlowych uzdrowiska Wysowa. Katarzyna Pałubniak
Kontener z wodą z Wysowej-Zdroju dopłynie do Szanghaju za około 40 dni. W sam raz, aby uczcić tamtejszy Nowy Rok.

To już pewne. Mieszkańcy Ningbo, miasta we wschodnich Chinach, w prowincji Zhejiang noworoczny toast będą wznosić Wysowianką.

- Nie inaczej - śmieje się Wacław Furmanek, prezes Uzdrowiska Wysowa S.A. - Nasze wody powinny dotrzeć tam za około 40 dni, czyli prawie niejako w przededniu chińskiego Nowego Roku, który przypada 15 lutego - mówi prezes.

Trzeba przy tym wiedzieć, że świętowanie trwa ponad miesiąc, a najhuczniej Chińczycy bawią się do 21 lutego. Okres noworocznej zabawy kończy się Festiwalem Latarni 2 marca 2018 roku.

Z miłości do Azji

Współpraca wysowsko-chińska rozpoczęła się od... miłości Włodzimierza Kubiaka, wiceprezesa Zarządu Uzdrowiska Wysowa S. A. do tej części świata. Wielokrotne wyjazdy prywatne i służbowe zaowocowały kontaktami, dzięki którym mieszkańcy tego portowego miasta nad Morzem Wschodniochińskim będą mieli okazję spróbować naszych wód.

- Rozmowy rozpoczęły się na początku roku 2017. Pierwsze próbki naszych wód trafiły do Chin w kwietniu. Współpracujemy z firmą Oderlink z Szanghaju - tłumaczy Włodzimierz Kubiak.

Wysowa się spodobała

To właśnie jej przedstawiciel Damian Mróz zadbał, by uzdrowisko poznała Jenny Li, właścicielka firmy: - Odwiedziłem Wysową ze wspólniczką z Chin. Nie ukrywam, że była pod ogromnym wrażeniem przyrody i czystego środowiska - mówi pan Damian.

Na razie Chińczycy będą próbować naszych wód. W morską podróż popłynęło pierwsze kilkadziesiąt tysięcy butelek Wysowianki Zdrój w szklanych bezzwrotnych butelkach oraz niegazowana półlitrowa w plastikowych. W sumie cały kontener: -To mimo wszystko niewiele jak na miasto, którego liczba mieszkańców przekracza 700 tysięcy osób - mówi Wacław Furmanek.

Zamiast włoskich, polskie

Czy mieszkańcy Azji rozsmakują się w naszych wodach, nie wiadomo. Damian Mróz twierdzi, że to kwestia przyzwyczajenia: - Chińczycy piją wodę głównie z wodociągu, ale bardzo silnie rośnie sprzedaż tej butelkowanej - tłumaczy Damian Mróz. - Woda ta smakuje nieco inaczej niż ta, którą znamy, jest słodsza i niegazowana, z minimalną mineralizacją - dodaje.

Poza tym wiadomo, że importowana do Chin woda to głównie bardzo drogie marki zachodnie z Francji i Włoch, na które nie stać przeciętnego mieszkańca.

- Stąd pomysł na alternatywę, która znaleźliśmy w Beskidach - dodaje pan Damian.

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 11. Co oznacza słowo akademik?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie