Policja zatrzymała 20-letniego "kuriera" z metody na wnuczka. Sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu

Redakcja
Sąd Rejonowy w Gorlicach zasądził dzisiaj trzymiesięczny areszt tymczasowy dla "kuriera"
Sąd Rejonowy w Gorlicach zasądził dzisiaj trzymiesięczny areszt tymczasowy dla "kuriera"
110 tysięcy złotych tylko w ubiegłym tygodniu miał odebrać "kurier" - około 20-letni mieszkańca Polnej w powiecie nowosądeckim od mieszkańców gminy Gorlice, Łużna i Uście Gorlickie, oszukanych metodą na wnuczka. Najpewniej działał w szajce. Prokurator zarzucił mu pomoc w popełnieniu oszustwa, za którą grozi do ośmiu lat więzienia. Zakończyło się posiedzenie sądu, który zdecydował o areszcie tymczasowym dla mężczyzny.

Nasz powiat znowu stał się obszarem działania oszustów, którzy próbowali oszukać seniorów metodą na syna czy córkę, którzy spowodowali wypadek.
- Takich zgłoszeń było kilkanaście i wszystkie opierały się na tej samej zasadzie – dzwonili na telefony stacjonarne z numerów zastrzeżonych, podszywali się pod ich córki czy synów i płaczącym głosem opowiadali, że spowodowali poważny wypadek - relacjonuje Grzegorz Szczepanek, rzecznik prasowy KPP w Gorlicach.

W dwa dni miał odebrać od poszkodowanych 110 tys. złotych

By uniknąć odpowiedzialności, twierdzili, że potrzebują dużej sumy pieniędzy. Później przekazywali słuchawkę innej osobie, która przedstawiała się jako policjant. Jej zadaniem było uwiarygodnienie całej historii. Następnie oszuści prosili o wykonywanie wszystkich ich wskazówek dotyczących przekazania pieniędzy. W trzech przypadkach przestępcy osiągnęli swój cel, a troje mieszkańców naszego powiatu straciło ponad 110 tys. złotych, w tym w gminie Gorlice i Uście po ok. 35 tys. zł, a w gminie Łużna - 45 tys. złotych.

- Zatrzymanie podejrzanego to niewątpliwie sukces mundurowych z Komendy Powiatowej Policji - mówi Sławomir Korbelak, prokurator z Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. - Śledztwo jest jeszcze na bardzo wstępnym etapie, ale wynika z niego, że młody mężczyzna działał w grupie Polaków, ale przebywających za granicą. Lista zarzutów może ulec zmianie, bo sądecki "kurier" działał też na terenie innych powiatów - dodaje prokurator.

Do celu prowadziła go nawigacja

Chłopak miał szukać pracy. Ofertę kurierską znalazł na jednym z serwisów. Jak zeznawał, działał jako kurier. Otrzymywał stawkę za gotowość do pracy, delegację za paliwo i ekstra wynagrodzenie za skuteczny odbiór i przekazanie przesyłki dalej. Dostawał adres, który wpisywał w nawigację i jechał we wskazane miejsce. Twierdził, że nie wiedział, co odbiera, otrzymywał tylko instrukcje telefoniczne, co do sposobu postępowania. Nigdy nie podjeżdżał bezpośrednio pod dom, bo według wskazań "pracodawców" miał zostawiać swój samochód ulicę, dwie dalej od wskazanego adresu.
Mimo że podczas przesłuchania mężczyzna tłumaczył się, że pracował jaki kurier i nie miał pojęcia o tym, co jest w odbieranych przesyłkach, Sąd Rejonowy w Gorlicach właśnie zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie