Mgr Mors znów w akcji w Gorlicach. Maluje mural. Ignacy Łukasiewicz będzie spoglądał na miasto ze ściany kamienicy przy ulicy Wąskiej

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Pusta, biała ścian przy ulicy Wąskiej nabiera barw. Powstaje tu mural poświęcony Ignacemu Łukasiewiczowi
Pusta, biała ścian przy ulicy Wąskiej nabiera barw. Powstaje tu mural poświęcony Ignacemu Łukasiewiczowi Agnieszka Nigbor-Chmura
Tym razem nie było żadnych wysprejowanych na ścianach kółek, czy plam, ucieczki z miejsca tworzenia i powrotu po kilku dniach, by dopiero wtedy zaspokoić ciekawość gorliczan. Tym razem Mariusz Brodowski, artysta, sądecki grafficiarz znany pod pseudonimem Mgr Mors maluje sylwetkę Ignacego Łukasiewicza.

Wynalazca ulicznej lampy naftowej zostanie z nami na zawsze, mimo że rok poświęcony jego imieniu dobiega końca. Wszystko za sprawą Mgr. Morsa, grafficiarza z Nowego Sącza.

Na razie widać tylko mroczny kawałek nieba - granatowy, otaczający ratuszową wieżę z zegarem, na tarczy którego, w środę nie było jeszcze wskazówek. Po prawej stronie wieży, jak sierp nad miastem króluje miesiączek. Wieża i księżyc są w oddali, bo pierwszy plan jest zarezerwowany dla Ignacego Łukasiewicza, wynalazcy, dzięki któremu dzisiaj Gorlice noszą miano Miasta Światła. I nie ważne, że od chwili, kiedy w Gorlicach zapalił pierwszą uliczną lampę naftową na świecie, minęło właśnie 169 lat. Dopiero dzisiaj tak naprawdę jesteśmy świadomi tego niezwykłego faktu i jako gorliczanie chcemy być z niego dumni.

- Uśmiechnijcie się, bo zdjęcia nam pani robi - mówił Mgr Mors do swojego zespołu z podnośnika przystawionego przy ścianie. Jak zwykle małomówny i skoncentrowany. O szczegóły go dopytywać? Próżne nadzieje, że coś zdradzi, uchyli rąbka tajemnicy. Z wcześniejszych realizacji w naszym mieście wiemy już, że lubi zaskakiwać. I choć tym razem wszystko przynajmniej z obecnego na ścianie szkicu wydaje się oczywiste, ostateczny efekt na pewno nas zaskoczy.

Ze szkicu wynika, że ratusz, kościół parafialny i same Gorlice są tylko tłem dla pól naftowych utkanych gęsto drewnianymi wieżami wiertniczymi. Tak było za czasów Łukasiewicza, kiedy w Galicji, jak w Teksasie przemysł naftowy był prawdziwą potęga.

Na muralu Łukasiewicz to elegancki mieszczanin w sile wieku, nieco starszy od 31-latka, który zapalił tutaj swoją lampę. Ma na sobie frak z kamizelką, a pod szyją pewnie jedwabną apaszkę. Na wystawionej do przodu dłoni, trzyma swój skarb - kapliczkę z Chrystusem Frasobliwym z Zawodzia i lampą, którą ktoś właśnie rozpala - rajcy miejscy albo latarnik, na pamiątkę pierwszego jej rozbłyśnięcia,

Mgr Mors swoją pracę w Gorlicach rozpoczął przed rokiem. Wtedy na zlecenie Urzędu Miejskiego wykonał dziesięć grafik na ścianach różnych budynków w mieście. Od początku towarzyszyliśmy mu przy pracy. Wówczas realizował w Gorlicach projekt malowania owadów z kolekcji entomologicznej ks. Bronisława Świeykowskiego. Na podwórzu ratusza powstała nadobnica alpejska, na murze przy ul. Krętej do dzisiaj czai się wojsiłka zwyczajna, a przy ul. Korczaka powstała modliszka. W innych miejscach w mieście jest jeszcze siedem "morsowych" niezwykłych owadów.

Druga realizacja artysty w naszym mieście to zagospodarowanie ścian na parterze ratusza. Okazuje się, że Gorlice to nie tylko ratusz, rynek, Dworzysko, bazylika, pomnik Tereski i wszystko inne, co z miastem nam się kojarzy. Gorlice to przestrzeń kosmiczna. Tak artysta zobaczył nasze miasto najpierw w przygotowanym projekcie, a potem zrealizował go na ścianie wewnątrz magistratu. Centrum i najbardziej świetlisty punkt pracy to oczywiście wyspa, na której jakby z gęstej mgły wyłania się łukasiewiczowska lampa. Bo niby jak miałoby być w Roku Łukasiewicza i mieście światła.

No właśnie. Realizowany właśnie projekt to kontynuacja, ale taka na większą skalę, na kilkudziesięciu metrach kwadratowych ściany. Mural powstaje w ramach projektu „Łukasiewicz – polski geniusz” dofinansowanego z Rządowego Programu Dotacyjnego „Niepodległa".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie