Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Listopad to czy lipiec? W Kobylance kwitną i owocują truskawki, w Gorlicach kwitną róże i dojrzewają maliny. Pogoda oszalała?

Halina Gajda
Halina Gajda
Aura wciąż nie przypomina listopadowej, więc w ogrodach też niewiele jesieni. Gdzieniegdzie kwitną i owocują truskawki, w lasach wciąż można znaleźć prawdziwki, a na rabatach szaleją hortensje
Aura wciąż nie przypomina listopadowej, więc w ogrodach też niewiele jesieni. Gdzieniegdzie kwitną i owocują truskawki, w lasach wciąż można znaleźć prawdziwki, a na rabatach szaleją hortensje archiwum czytelników
Synoptycy okrzyknęli październik najcieplejszym od lat. W listopadowych długoterminowych, prognozach przynajmniej na razie, też nie widać obfitości śniegu i czy mrozu. W ogródkach zaś swoista konsternacja – kwitną róże, budzą się pąki hortensji, o truskawkach nie wspominając.

Pani Dorota, miłośniczka ogrodnictwa, gdy dzień przed Wszystkimi Świętymi wybrała się, by ostatecznie wypielić grządkę z truskawkami, nie mogła uwierzyć, co widzi.
- Na moich krzaczkach, tu i ówdzie, pojawiły się kwiatki. Więcej, owoce też są – relacjonowała nam. - Na razie zielone, choć zaczynają bardzo powoli dojrzewać. Sądzę, że w tym tempie, to na 11 listopada będą już do zerwania – uśmiecha się.

Wprawne oko i prawdziwka znajdzie
Aura wydaje się jak najbardziej odpowiadać grzybom. I nie mówimy tutaj tylko o rydzach, które ze swoje natury, właśnie w taką pogodę rosną jak szalone, to prawdziwki już taką oczywistością nie są. Eugeniusz Liana grzybom odpuszcza tylko wtedy, gdy w lesie jest metr śniegu, a temperatura spada poniżej dziesięciu stopni, właśnie wrócił z porannego wypadu.
- Meldunek z 2 listopada – kosz rydzów plus w bonusie sześć prawdziwków. Dorodne i zdrowie – relacjonuje. Byłem na Pustym Polu w Sękowej. W Bartnem też byłem, ale tam tylko rydze. Prawdziwka ani jednego. Chyba, że stare i przerośnięte, ale takie to przecież nikogo nie interesują. Ale rydze są. W sobotę jeszcze pojadę. Młode powinny być - komunikował.

Hortensje, jak w lipcu
W miejskich ogródkach też nie widać przygotowań do zimy. Pelargonie nie dosyć, że kwitną, to mają jeszcze sporo pączków. I raczej nie widać, by miały skłaniać się do swojego zimowego snu. To samo z hortensjami.
- Mam dwie odmiany – anabelle oraz ogrodową. Większość kwiatów, które kwitły oczywiście uschła, ale kilka obudziło się na nowo i wystawiło do słońca. Pąki dojrzały, zakwitły i w zasadzie niczym nie różnią się od tych lipcowych – chwali się nam pani Zofia, gorliczanka.
W jej ogrodzie kwitnie też pnąca róża, na fioletowo szaleją jesienne krokusy, a na krzakach pysznią się dojrzałe maliny.
- Koktajlu z nich nie zrobimy, ale dzieci sięgają po każdy owoc – dodaje.

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto