Kobylanka. Pani Kasia z „Kasia Piecze” zachęca: wypróbujcie receptury sprzed stu lat. Są idealne na wielkanocny stół. Podajemy przepisy

Halina Gajda
Halina Gajda
Udostępnij:
W kuchni „Kasia Piecze” Katarzyny Bugno szaleństwo. Jeden chce babkę, inny eleganckie ciasto, a jeszcze inny tort dla całej rodziny. Ponieważ słodkiego nieba chce przychylić wszystkim, dwoi się i troi. Poza tradycyjnymi recepturami, ma też kilka perełek z przeszłości…

Katarzyna Bugno to jedna z niewielu, o ile nie jedyna w regionie kobieta-młynarka. Jest też mistrzynią wypieków, więc z racji przedświątecznego okresu na sen ma niewiele czasu. Przygotowania idą pełną parą, a plan każdego dnia ma rozpisany co do sekundy. Dosłownie.
- Nie ma pustych przelotów – uśmiecha się.

Wypełniony po brzegi grafik nie przeszkadza jej w kulinarnych eksperymentach, choć gdyby być szczerym, nie są to jakieś wielkie doświadczenia. Do owych skłoniły ją tajemnicze zapiski. Odnalezione dawno temu, później trochę zapomniane, teraz wróciły z nową mocą. W czym rzecz?

- Kiedyś-kiedyś, w trakcie przeglądania rodzinnych pamiątek i szpargałów natrafiłam na przepiśnik mamy mojej teściowej – wyjaśnia i od razu. - Obliczyliśmy, że pochodzi mniej więcej z lat 20 minionego wieku – dodaje.

Dowód prezentuje wręcz z pieczołowitością. Nie ma tego wiele, bo na oko licząc, tyle co współczesne dwa 32-kartkowe zeszyty szkolne. Zapisane inkaustem, linijka po linijce wyraźnym pismem.

- Wiemy z opowieści mojej teściowej, że jej mama chodziła do zakonnic, które wówczas mieszkały w Kobylance, na coś w rodzaju lekcji gotowania – opowiada.

To najróżniejsze receptury, od przetworów i konfitur, po wykwintne torty. Jest też kilka, które doskonale nadają się na wielkanocny stół, czy to na śniadanie, czy na poobiedni deser. Pani Kasia postanowiła wypróbować dwa z nich. Zaciekawiła się galaretka z maślanki i budyniem z ciemnego chleba.
- Maślanka to nic trudnego – zapewnia. - Smakuje doskonale. Nie ma tej charakterystycznej mlecznej kwaskowatości, choć owszem, jest rześka w smaku. Zwłaszcza gdy poleje się ją na przykład sosem truskawkowym – dodaje.

Kobylanka. Pani Kasia piecze wspaniałe torty i chleby z mąk...

Nieco więcej zachodu wymaga natomiast budyń, który finalnie nie ma nic wspólnego z… budyniem. Smakiem i wyglądem bardziej przypomina ciasto piernikowe – jest w nim szczypta cynamonu i goździków, więc wrażenie się potęguje. Co więcej, ów „budyń” można kroić nożem. Na kromki. Ze szklanką mleka, kakao czy po prostu herbaty nadaje się na postne śniadanie. Na przykład w Wielki Piątek.

- Potrzebny jest tylko razowy, wysuszony chleb, jajka, trochę cukru, masła i śmietany. Wprawdzie rodzinna receptura mówi o gotowaniu wszystkich tych wymieszanych ze sobą ingrediencji, to ja jednak postawiłam na piekarnik i wstawiał masę na około 40 minut - opisuje. - Podczas przygotowania tego nietypowego budyniu, przyszło mi do głowy, że kiedyś ludzie niczego nie marnowali. I nawet suchy chleb potrafili ponownie wykorzystać – komentuje.

W zapiskach znalazł się też przepis na forszmak, czyli coś w rodzaju przystawki do obiadu. W składzie są trzy zasadnicze składniki - cielęcina, ugotowane ziemniaki oraz śledzie.
- Przyznam, że zafrapowała mnie ta potrawa. Owszem, połączenie mięsa, przetartych ziemniaków i jajek jestem w stanie sobie wyobrazić, ale te śledzie dają do myślenia. Wszystko wszak ma zostać zapieczone – przyznaje. - Pewnie zaryzykuję i przygotuję forszmak na święta. Najwyżej będę jadła sama – śmieje się.

Poniżej przepisy ze starego przepiśnika – przytaczamy zgodnie z oryginałem

Budyń z ciemnego chleba
40 dkg chleba razowego suchego, 4 jajka, 1 dkg goździków, ½ dkg cynamonu, 10-12 dkg cukru, ¼ l śmietany, 5 dkg tłuszczu. Przesiać zmielony lub utarty suchy chleb i w misce utrzeć ze śmietaną dodając po jednym żółtku. Wsypać tłuczone goździki i cukier. Gdy się dobrze utrze, wymieszać z pianą, wlać do formy, gotować przez 1 ½ godziny. Po przestygnięciu podać polany śmietaną lub sokiem owocowym.

Forszmak
Usiekać drobno pieczonej cielęciny szklankę dobrze napełnioną, tyleż przetartych ugotowanych kartofli, dwa śledzie obrane z ości usiekać, dwa jabłka utarte na tarce, 4 łyżki kwaśnej śmietany, 2 łyżki masła, 4 jaja, trochę na tarce utartej cebuli. Wszystko to dobrze wymieszać, osolić, dodać odrobinę pieprzu, angielskiego ziela. Ułożyć w wysmarowanym masłem i obsypanym bułką rondlu i na pół godziny wstawić w gorący piec. Doskonała potrawka na śniadanie lub po zupie zamiast pasztetu.

Galaretka z maślanki
½ l maślanki, 1 cytryna, 6 listków żelatyny, 6 łyżek cukru miałkiego. Żelatynę namoczyć w zimnej wodzie i rozpuścić w kilku łyżkach gorącej wody. Maślankę wymieszać z cukrem i sokiem z cytryny, wlać przez sito studzoną żelatynę i dobrze wymieszać. Wlać do formy i zostawić w chłodzie do zastygnięcia.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Bezkręgowce w herbacie? Zdumiewające badanie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie