Jeśli rada powiatu nie wznowi obrad to stracimy całodobową aptekę działającą w gorlickim szpitalu

Lech Klimek
Lech Klimek
Nadal nie wiadomo, kiedy zostanie wznowiona sesja rady powiatu i czy jej przewodniczący oraz jeden z członków zarządu powiatu utrzymają stanowiska
Nadal nie wiadomo, kiedy zostanie wznowiona sesja rady powiatu i czy jej przewodniczący oraz jeden z członków zarządu powiatu utrzymają stanowiska Halina Gajda
Ostatnia sesja rady powiatu rozpoczęła się 28 maja i nadal trwa przerwa, ogłoszona wtedy przez Mirosława Waląga, przewodniczącego rady. Na rozpatrzenie przez radę czekają dwie bardzo pilne sprawy, stypendia dla zdolnej młodzieży i kwestia przedłużenia umowy wynajmu pomieszczeń apteki w szpitalu.

FLESZ - Od 1 sierpnia po receptę do pielęgniarki

Całe zamieszanie z sesją w powiecie zaczęło się od złożenia przez Jerzego Nalepkę wniosku o odwołanie z pełnionej funkcji Mirosława Waląga, przewodniczącego Rady. Swoje dołożyła też Maria Gubała, wnioskując o odwołanie z zarządu powiatu klubowego kolegi przewodniczącego Tomasza Płatka. Po kilku innych jeszcze wnioskach, łącznie w tym zgłoszonym przez Michała Diducha i dotyczącym przerwy i wznowienia obrad w trybie stacjonarnym, przewodniczący zarządził przerwę w obradach, nie podając terminu ich wznowienia. Radni jak i sam przewodniczący, zwrócili się o opinię w tej sprawie do służb prawnych wojewody małopolskiego.

Na wznowienie sesji czekają olimpijczycy ze szkół średnich. Radni muszą przegłosować zmiany w regulaminie przyznawania stypendiów, które umożliwią tym najlepszym otrzymanie nagród w sytuacji, gdy w ich zmaganiach z powodu pandemii, nie doszło do ostatecznych rozstrzygnięć.

- Komisja oświaty poprawiła zapisy regulaminowe - mówi Wojciech Zapłata, przewodniczący komisji edukacji, kultury i sportu. - Jednak bez głosowania na sesji rady uczniowie nie mają szans na to, byśmy ich należycie docenili - zaznaczył.
Sprawa jest o tyle pilna, że zmiany muszą być przeprowadzone do końca obecnego roku szkolnego. Radni muszą się zająć stypendiami jeszcze w sierpniu. Potem będzie po prostu za późno, zacznie się nowy rok szkolny.
Sprawa apteki też staje już na ostrzu noża. Decyzje o przedłużeniu dzierżawy radni muszą podjąć w najbliższym czasie. Obecna umowa obowiązuje do końca września, więc właściciel musi mieć pewność, że będzie mógł działać. Brak umowy może sprawić, że miasto, a w zasadzie cały powiat straci jedyną czynną całą dobę placówkę.
- Jeśli umowa z obecnym najemcą nie zostanie przedłużona, to ogólnodostępnej apteki w szpitalu najzwyczajniej w świecie nie będzie - mówi Marian Świerz, dyrektor szpitala. - By taka działała, musi tu być ciągłość. W okolicy działają inne apteki, więc jakakolwiek przerwa w działaniu tej w szpitalu wykluczy ponowne jej uruchomienie w tym samym miejscu - dopowiada.
Apteka to również dla szpitala wymiar finansowy, w skali roku z tytułu czynszu do kasy lecznicy wpływa kilkaset tysięcy złotych. Pracuje w niej też około 10 osób.
- Jestem skłonny wznowić sesję w każdej chwili - mówi Mirosław Waląg. - Jednak, by ona mogła mieć swój bieg, musi zostać spełniony jeden podstawowy moim zdaniem warunek. Sesja nadal musi mieć formę zdalną, a to wyklucza głosowanie nad zmianami w zarządzie powiatu i w prezydium rady - dodał.
Przewodniczący dodał jeszcze, że on nie boi się o swoje stanowisko, twierdzi wręcz, że nie jest przywiązany do fotela przewodniczącego. Według niego tu konieczne jest porozumienie dotyczące wycofania wniosków. Wtedy sesja mogłaby szybko być przeprowadzona i wtedy można by na spokojnie wprowadzić do statutu rady możliwość głosowania takich wniosków w trybie zdalnym. Na kolejnej, już w trybie stacjonarnym można by procedować te wnioski, które na to czekają.
- Sprawy, którymi rada powinna się zająć, są bardzo ważne – podkreśla. - Jednak radni, którzy wystąpili z wnioskiem o zmiany i sama pani starosta, nie dają mi najmniejszej nawet szansy, bym zgodnie z obowiązującym obecnie regulaminem rady, mógł poprowadzić obrady - dodaje.
Mirosław Waląg podkreśla też, że chciałby uniknąć sytuacji, w której ktoś kiedyś podważy decyzje rady, powołując się na niezgodny z zapisami regulaminu sposób procedowania obrad sesji.

- Służby prawne wojewody nie dostrzegają w zaistniałej sytuacji zachowań przewodniczącego, które mogłyby podlegać negatywnej ocenie - stwierdza Mirosław Chrapusta, dyrektora Wydziału Prawnego i Nadzoru Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie. - Miał pełne prawo, by ogłosić przerwę w obradach, choć oczywiście można przyjąć, że nastąpiło uchybienie formalne, dotyczące nieprzegłosowania wniosków formalnych zgłoszonych na początku obrad. Chodzi tu o wnioski dotyczące wprowadzenia kolejnych punktów do porządku obrad rady - dodaje.

Krakowski urzędnik podkreśli też, że wniosek o odwołanie przewodniczącego rady musi być głosowany w sposób niejawny.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie