Gorlice: W środku miasta wyrzucił zawartość kilku pełnych gruzu i odpadów budowlanych worków

Halina Gajda
Ostatnia sobota, około godz. 21. Obok mostu na ulicy Parkowej, na wysokości progu wodnego pojawił się mężczyzna. Z workiem. Na oko sześćdziesięciolatek.

Gorlice: W środku miasta wyrzucił zawartość kilku pełnych gruzu i odpadów budowlanych worków[/sc]
- Na początku pomyśleliśmy, że to kłusownik, więc zaczęliśmy się baczniej przyglądać temu, co robi. Ku naszemu zdziwieniu, nie wszedł do wody z wędką, ale w niecce przy murze z przyniesionych worków zaczął wysypywać gruz - opowiada Mirosław Nabożny, komendant Społecznej Straży Rybackiej.

Woda wszystko zabierze?
Nabożny razem z innym strażnikiem byli wówczas na rutynowym, wieczornym patrolu. - Gruzu, na nasze oko, było ze trzysta kilogramów. Przyłapany przez nas mężczyzna początkowo bez większych emocji zaczął tłumaczyć, że to, co przyniósł, pochodzi z remontu domu. Czuł się rozgrzeszony, bo twierdził, że nie robi przecież nic złego, a resztki wcześniej czy później... zabierze woda i nie będzie po nich śladu - opowiada Nabożny.

Szybko okazało się, że w wysypanych odpadach jest nie tylko gruz, ale kawałki połamanych płytek, szkło, elementy plastiku, budowlanych śmieci. - Do mężczyzny z trudem docierało, że gdyby woda rzeczywiście zabrała to wszystko, to wcześniej czy później ktoś by się skaleczył. Przecież latem mnóstwo ludzi kąpie się albo zwyczajnie spaceruje po brzegu - mówi Nabożny.

Sprawca bałaganu początkowo nie był zbyt skory do sprzątania. Dopiero gdy strażnicy zagrozili mu, że wezwą policję... omal się nie rozpłakał, zarzekając się, że wszystko usunie następnego dnia. Na to strażnicy mu nie pozwolili - albo sprząta od razu, albo oni wzywają policję, co przyniesie surowe konsekwencje, bo zaśmiecony teren jest pod ochroną.

- W efekcie przyłapany zbierał wszystko, co wysypał w świetle latarki. Zajęło mu to kilka godzin, mimo że do pomocy przywołał członków rodziny - mówi Nabożny.
W trakcie porządków strażnicy próbowali wysondować bałaganiarzy. Skąd im przyszło do głowy wysypywanie resztek budowlanych do rzeki, i to na dodatek w środku miasta?! Okazało się, że inicjatorem takiego "sprzątania" był właśnie 60-latek.

Panom się upiekło, bo jak powiedział nam Grzegorz Szczepanek z KPP w Gorlicach, ten, kto w obrębie rzek i cieków wodnych wysypuje jakiekolwiek odpady, musi liczyć się z mandatem do 500 złotych, a gdy sprawą zajmie się sąd - nawet do pięciu tysięcy złotych. No i trzeba po sobie posprzątać.

Ogród: co posadzić, żeby dużo nie podlewać?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3