Dwa włamania w ciągu jednej nocy. Na celowniku złodziei kawiarnia i jubiler. Policja nie wyklucza, że sprawcami były te same osoby

Lech Klimek
Lech Klimek
Nocne włamania w centrum Gorlic
Nocne włamania w centrum Gorlic archiwum
Było kilka minut po godzinie piątej rano, 20 listopada, gdy dyżurny z gorlickiej komendy policji odebrał zgłoszenie o włamaniu do złotnika w centrum miasta. Na miejsce natychmiast udał się patrol, który potwierdził, że alarm był uzasadniony. Wybita szyba w witrynie, uszkodzone drzwi zakładu jubilerskiego i zgubiona przez włamywacza biżuteria odnaleziona w pobliżu, to wystarczające dowody na przestępstwo.

FLESZ - Rządowe wsparcie potrzebne od zaraz

Natychmiast zabezpieczono teren i policjanci przystąpili do działań na końcu, których powinno znaleźć się zatrzymanie sprawcy włamania i kradzieży.
- W takich przypadkach, jak ten bardzo pomocne jest to, że tego rodzaju zakłady posiadają monitoring - mówi Grzegorz Szczepanek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach. - Zapis z kamery został zabezpieczony, a materiał jest obecnie analizowany. Zabezpieczyliśmy również materiał z monitoringu zainstalowanego na pobliskich budynkach - dodaje policjant.
Na miejsce przestępstwa udał się również policjant, przewodnik psa tropiącego oczywiście ze swoim czworonożnym partnerem.

- Niestety pies nie był w stanie wyodrębnić konkretnego zapachu sprawców - relacjonuje policjant. Zakład znajduje się w bardzo ruchliwym miejscu, a w godzinach porannych mnóstwo osób tamtędy przechodzi. Dodatkowo nie byliśmy w stanie wyodrębnić dla niego materiału porównawczego z wnętrza zakładu - dodaje.

W chwili zamykania tego wydania gazety nie były jeszcze znane szacunki właściciela zakładu dotyczące strat, jakie poniósł w wyniku włamania.
To nie pierwsze problemy ze złodziejami właściciela tego konkretnego zakładu jubilerskiego. Kilka lat temu stał się on ofiara zuchwałego napadu w środku dnia. Wtedy złodziej został zatrzymany po wspólnej akcji jubilera i właściciela sąsiedniego sklepu. Mężczyzna jako jedyny zareagował, gdy jubiler głośno wzywał pomocy. Reszta zarówno właścicieli sklepów, jak i przechodniów pozostała bierna. Złodziej uciekał z łupem o wartości 8,5 tysiąca złotych, miał 1,7 promila alkoholu we krwi.

Tej samej nocy łupem złodziei padła też jedna z kawiarni w centrum miasta

Złodziej wszedł do niej przez małe, uchylone okienko na wysokości około 3 metrów. Jego łupem padło około 700 złotych, które znajdowały się w kasie kawiarni. Tu również nie było to pierwsze włamanie. Pierwsze miało miejsce około 1,5 roku temu. Wtedy sprawca po wybiciu szyby okradł 700 złotych i telefon komórkowy. Został zatrzymany przez policję i skazany. Właściciele kawiarni odzyskali jedynie skradziony telefon.
- Nie wykluczamy, że teraz sprawcami obydwu włamań były te same osoby - mówi rzecznik policji. - Taki kierunek wskazuje choćby niewielka odległość obydwu zdarzeń. W przypadku kawiarni trwa również analiza zebranego przez policjantów materiału, ale dla dobra śledztwa nie mogę podać większej liczby szczegółów - kończy.

Pobierz bezpłatną aplikację Nasze Miasto i bądź na bieżąco!

Jak korzystać z aplikacji, by otrzymywać informacje z miasta i powiatu? To proste!
Po wejściu w aplikację w prawym górnym rogu w menu wybierz swoje miasto.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania. Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy zakładkę "koronawirus", w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie