Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Brunary. Dachowanie samochodu na drodze w kierunku Florynki. Nie żyje 17-letnia pasażerka, trzy osoby trafiły do szpitala

Halina Gajda
Halina Gajda
17-latki nie udało się uratować. Troje współpasażerów trafiło do szpitala
17-latki nie udało się uratować. Troje współpasażerów trafiło do szpitala Gorlice112/Mateusz Książkiewicz
Poważny wypadek w Brunarach. Na drodze powiatowej doszło do dachowania samochodu. Podróżowało cztery osoby. Niestety, na skutek odniesionych obrażeń nie udało się uratować 17-letniej mieszkanki Stawiszy.

Do zdarzenia doszło na drodze Brunary-Florynka, kilkaset metrów do kościoła. Świadkowie twierdzą, że renault scenic wyprzedzał inny samochód. Gdy kierowca spostrzegł pieszych na poboczu, próbował ich ominąć. Gwałtowny manewr spowodował dachowanie pojazdu.

- Przy wyprzedzaniu doszło do zderzenia bocznego pojazdów, po czym renault wpadł do rowu i wywrócił się - podaje st. asp. Gustaw Janas, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach.

Siła uderzenia musiała być ogromna, skoro samochód, który wypadł z drogi, ponownie znalazł się na jezdni.

Na miejsce natychmiast zostały wezwane wszystkie służby ratownicze. Szybko okazało się, że 17-letnia pasażerka auta nie daje oznak życia. Na miejsce skierowany został śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety podjęta reanimacja nie przyniosła skutku. Dziewczyna zmarła. Pozostali pasażerowie, 16-letnia kobieta, 17-letni mężczyzna i 18-letni kierowca z ciężkimi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala.

Okoliczności wypadku wyjaśnia teraz policja. Wiadomo jedynie, że kierujący renaultem był trzeźwy. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

od 7 lat
Wideo

iPolitycznie - Przemysław Czarnek

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gorlice.naszemiasto.pl Nasze Miasto