Centralna Liga Juniorów U-18: obrońca Cracovii Radosław Kruppa marzy o grze w lidze angielskiej

Jeszcze nie zdążył zadebiutować w polskiej ekstraklasie, a już głośno marzy o grze na Zachodzie, i to w Premier League: - To najlepsza liga na świecie. Gra jest szybka, twarda, poziom drużyn wyrównany, kibice na stadionach „żyją” futbolem – mówi 18-letni, urodzony w Bytomiu, środkowy obrońca Cracovii Radosław Kruppa.

Oprócz „Pasów” kibicuje Chelsea Londyn. Trochę... przypadkowo.

- Kiedyś grałem w FIFA 07. Z Milanem wygrywałem wszystkie mecze. Gdy zapytałem taty, z kim mogę jeszcze zagrać, odparł, że z Chelsea. I... przegrałem. Właśnie wtedy zacząłem kibicować „The Blues”. Tata jest fanem Manchesteru United. Gdy obie te drużyny grają ze sobą, możemy się ze sobą posprzeczać i pośmiać – mówi.

To właśnie tata zaprowadził go na pierwszy trening do Polonii Bytom. Pan Andrzej, nadsztygar w kopalni, nigdy nie był profesjonalnym piłkarzem, ale swoje dzieci – Radosława i o 5 lat starszą od niego Paulinę – od zawsze zarażał sportem, zachęcał do ruchowej aktywności.

Siostra piłkarza trenowała siatkówkę w MOSiR-rze Bytom, ale ostatecznie postawiła na naukę – ukończyła inżynierię biomedyczną, a teraz studiuje logistykę. Do dziś jest jednak kibicem numer jeden brata. Choć mieszka w Bytomiu, bywa praktycznie na każdym jego meczu w Krakowie. Podobnie jak rodzice, nie wyłączając mamy, kierowniczki poczty.

Radosław w Polonii grał do szóstej klasy szkoły podstawowej. Potem trafił do Stadionu Śląskiego Chorzów, w którym spędził cztery sezony. Zauważony przez skauta Cracovii na meczu z Zagłębiem Sosnowiec, po testach, w 2017 roku znalazł się w krakowskim klubie.

Z pierwszą drużyną trenował zaraz po przyjściu do Cracovii. Przebywał z nią na obozie koło Rybnika, a w styczniu i lutym bieżącego roku w Belek (Turcja). Wkrótce potem został zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy, ale nie wystąpił w nich. 8 maja w Gdyni był rezerwowym podczas meczu z Arką, jednak nie wszedł na boisko.

- Szybko (w 10 minucie – przyp.) straciliśmy bramkę i nie było potrzeby, by wpuszczać mnie na murawę – tłumaczy (ostatecznie Cracovia przegrała 0:2).

Treningi ze starszymi „Pasami” łączył z występami w Centralnej Lidze Juniorów U-19. W sezonie zasadniczym on i jego koledzy doznali tylko jednej porażki (w Lublinie z Motorem 1:4) i awansowali do finału, w którym musieli jednak uznać wyższość Lecha Poznań (0:2 i 0:2).

- O tylko srebrze zadecydowała porażka u siebie. Pierwszego gola straciliśmy po dobrej akcji Lecha, drugiego po naszym błędzie. W rewanżu gospodarze prezentowali dojrzalszy futbol. Karny podciął nam skrzydła – przyznaje Radosław.

W czerwcu i lipcu przebywał z „Pasami” na zgrupowaniu w Radenci (Słowenia), ale potem nie trafił ponownie do pierwszego zespołu. Mimo to uważa, iż nie ma powodów do rozczarowania: - Doceniam to, że wiosną trenowałem z pierwszą drużyną. Dało mi to bardzo dużo. Cały czas pracuję na to, żeby zadebiutować w ekstraklasie. Staram się to pokazywać na każdym meczu i treningu.

W tym sezonie skupia się więc na grze w ekipie juniorów, która występuje w Centralnej Lidze Juniorów U-18. Na razie Cracovii wiedzie się średnio. Po 13 kolejkach zajmuje dziesiąte miejsce.

- Nasz skład jest w trzech czwartych nowy. Musimy się zgrywać ze sobą, a na to potrzeba czasu. Traciliśmy punkty w meczach, w których nie powinniśmy tracić. Na przykład w wyjazdowych z Górnikiem Zabrze (2:2), GKS-em Bełchatów (2:2) i Legią Warszawa (1:2) czy u siebie z Pogonią Szczecin (1:1) – mówi. I dodaje: - Na niedzielny mecz do Wronek z Lechem pojedziemy z nadzieją na trzy punkty.

Cracovia straciła aż 28 bramek (więcej tylko Ruch Chorzów, Śląsk Wrocław i GKS Bełchatów – odpowiednio 33, 32 i 31, a tyle samo Elana Toruń), ale trener Kordian Wójs chwali środkowego obrońcę: - Jak na te rozgrywki jest profesorem. Dobrze gra głową i prawą nogą, podejmuje odpowiednie decyzje, ma dobry timing. Nie trenowałby z pierwszą drużyną, gdyby nie miał wysokich umiejętności. Jest pracowity, ćwiczy z dużym zaangażowaniem.

- Na boisku jestem spokojny, dużo widzę, nie panikuję. Lubię pomagać kolegom, wydawać słowne komendy – dodaje Radosław.

Jest kapitanem drużyny. Został nim decyzją trenera Wójsa po kontuzji Doriana Pituły.

- Radek był naturalnym następcą Doriana, bo jest mocną osobowością – zapewnia szkoleniowiec młodych „Pasów”.

- Mam satysfakcję, że trener ma do mnie zaufanie. Zastępuję Doriana, ale wszyscy będziemy zadowoleni, gdy wróci do drużyny – podkreśla Radosław.

Przygodę z futbolem zaczynał jako... napastnik. Potem grywał na skrzydle i na pozycji numer 6. W Stadionie Śląskim był najpierw lewym, a dopiero później środkowym obrońcą. W Cracovii cały czas gra jako stoper, ale...

- Radka ciągnie go do przodu. Kiedyś zapytał mnie nawet, czy mógłby występować w pomocy – mówi trener Wójs.

- To było przed obecnym sezonem. Patrzę na swoją grę z myślą o przyszłości. Myślę bowiem, że w drużynie seniorów łatwiej byłoby mi się przebić na pozycji numer sześć. Na zajęciach staram się rozgrywać piłkę, a w meczach być pod bramką rywali przy rzutach rożnych i wolnych, by wykorzystać swój wzrost (192 cm – przyp). Jedynego gola w CLJ zdobyłem właśnie głową po kornerze Michała Rakoczego w spotkaniu z Legią. Z trenerem Wójsem doszliśmy jednak do wniosku, że jestem bardziej potrzebny na środku obrony – wyjaśnia Radosław.

Cracovia do liderującej Korony Kielce traci aż 15 punktów, do czwartej w tabeli Legii 11, ale jej kapitan uważa, że jeszcze nie wszystko jest stracone, jeśli chodzi o walkę o czołowe lokaty: - Za nami jest dopiero 13 kolejek, a przed nami aż 17 i sporo punktów do zdobycia. W niektórych meczach pokazaliśmy, że możemy walczyć z teoretycznie silniejszymi drużynami jak równy z równym.

Radosław jest uczniem III klasy Liceum Ogólnokształcącego Szkoły Mistrzostwa Sportowego. W maju czeka go matura. Myśli o studiach, ale nie w przyszłym roku. Chce bowiem skupić się na futbolu.

Nie ma oryginalnego hobby, jakiś szczególnych zainteresowań pozasportowych. Lubi jeździć samochodem. I spędzać czas w towarzystwie poznanej w maju Klaudii z Łęgu Tarnowskiego. Kiedyś wybrał się z nią na mecz A-klasowej Łęgovii. Ona była z kolei na kilku jego meczach. Na futbolu zna się coraz bardziej, sportem zainteresowała się już wcześniej: w Thai Gym Tarnów trenowała muaythai, była nawet wicemistrzynią Polski juniorek. Oboje więc mogą się pochwalić srebrnym medalem MP.

Gdy będąc w gimnazjum Radosław szybko rósł, zastanawiał się, czy spróbować swoich sił w koszykówce lub siatkówce. Pozostał przy piłce nożnej, ale – za sprawą taty - lubił bądź nadal lubi pojeździć nartach czy snowboardzie (niestety, ma już zakaz w tym względzie), popływać kajakiem, pograć w badmintona, bilard, kręgle czy squasha.

- Tata – który jest też ratownikiem w kopalni – musi cały czas być w dobrej formie fizycznej. Dlatego ciągle dba o kondycję i zaraża mnie sportem. Jest fanatykiem squasha, w którego gra co tydzień – zaznacza Radosław, który lubi też oglądać siatkówkę, piłkę ręczną czy tenis. A z tatą, pilnym obserwatorem jego występów, toczy dyskusje na temat swojej gry i w ogóle piłki.

- Biorę sobie do serca jego uwagi. Piłka daje mi za każdym razem energię i mnóstwo radości. To coś, czym chciałbym zajmować się całe życie. I chciałbym, żeby moi rodzice byli dumni z tego, co robię – mówi.

CENTRALNA LIGA JUNIORÓW w SPORTOWY24.PL

**Wszystko o

Centralnej Lidze Juniorów - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!

**

Jerzy Filipiuk

  • Dziennik Polski
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3